Temat: Jak to jest (MaciejP rzuc tu okiem) z tym rondem
1) Skoro ten z wewnetrznego pasa musi ustapic mi pierwszenstwa jesli jade
zewnetrznym to praktycznie moge jezdzic w kolko i nikt nie moze sie na
mnie
wladowac.

Taa... dlatego zmiana pasa jest deko wkurzajaca... Szczegolnie ze czesc osob
jezdzi "czesciowo" wg przepisow i zdrowego rozsadku - tzn, miejsca nie
ustapi, a na zewnetrznym pasie na rondzie zawraca :(


2) zaluzmy ze wjezdzamy (ja i koles) na rondo ja na zewnetrzny on na
wewnetrzny. NIE skrecamy w nalblizsza ulice (moge nie skrecic ? - jade
prosto).
Kolec chce skrecic w nastepna ja jeszcze nie. I wtym momencie koles laduje
sie na mnie i dzwon. Czyja wina ? Koles nie ustapil mi pierwszenstwa ale
ja
nie skrecilem ?


Koles nie powinien wjechac na lewy pas jesli chce skrecac w prawo (tak to
zrozumialem) - to chyba logiczne, a ze zmienia pas na prawy to powinien ci
ustapic pierwszenstwa, wiec bedzie jego wina - wym. pierwszenstwa..

Co do ronda, to to co napisalem pare postow wyzej to jest teoria jaka podaja
na kursie nauki jazdy - na moim i kilkora znajomych. Nie orientuje sie czy
reguluja to przepisy, ale jesli uczen na egzaminie zjedzie z ronda z
wewnetrznego pasa, albo skreci w lewo jadac po zewnetrznym, to w najblizszym
mozliwym miejscu zamieni sie miejscami z egzaminatorem ;-))

J.


Źródło: topranking.pl/1604/jak,to,jest,maciejp,rzuc,tu,okiem,z,tym,rondem.php


Temat: Nowy egzamin na PJ, wymyślyly yntelygenty
Witam
W minionym tygodniu miałem egzamin z jazdy w Sieradzu. Instruktor powiedział
,że nie powinienem mieć problemów bo idzie mi to przyzwoicie. I mogę
podchodzić bez większych kompleksów. I trafił mi się egzaminator. Na rondzie
( prawie pustym) gość jadący zewnętrznym pasem mignoł na wewnętrzny i nań
zjechał , w tym momencie wjechałem na rondo (na zewnętrzny pas a zjazd
pierwszy w prawo)  i .....   kazano mi zatrzymać  się i zamienić miejscami z
egzaminatorem. Gość stwierdził ,że wymósiłem pierszeństwo (choć pas był w
tym momencie pusty) . Wcześniej parkowanie pod jakimś marketem , kazał
zmieścić się pomiędzy liniami , zaparkowałem  z 5 cm na sąsiednim polu ,
zaczoł pyskować że żle no to mu powiedziałem że gdybym zaparkował jak chciał
to by przy wysiadaniu gościowi z boku bryke przerysował , a z resztą tamten
gył i tak z 10cm na moim polu ( nie dał se wytłumaczyć ). Po przesiadce
gościu jechał ok. 60-65km/h w mieście potem w miejscach z ograniczeniem do
30km/h , i podczas tej popisowej jazdy tłumaczył mi jakie to ja błęd robie.
A na koniec wymusił na beszczelnego pierszeństwo (mało by efektownej bęcki
nie było) nie wiedział co powiedzieć to mi zaczoł wciskać że kierowca
powinien przewidywać sytuacje.... i  ... oczy do okoła.... i takie tam.
.......

Jednym słowem  szkoda że tych kamer jeszcze niema.


Źródło: topranking.pl/1610/nowy,egzamin,na,pj,wymyslyly,yntelygenty.php


Temat: SLD zaczyna pierwszy etap weryfikacji członków ...
Dyduch wierzy w cuda
Dyduch, gensek kompartii, tytanowy ateista, wzbudza fontanny
śmiechu, wyznając wiarę w cuda "wewnętrzne" (zatem musi i
zakładać istnienie, używając tej mowy-trawy, "zewnętrzne", czyli
jakie? Abstynencja magistra, kompetencje Pola, uczciwość
Łapiducha czy może prawdomówność Kwiatkowskiego?). Jak można
samemu się zweryfikować?! Czy młodzian, który chce mieć prawo
jazdy lub zdać tzw. "egzamin dojrzałości", robi to sam wobec
komisji składającej się z niego samego? "A jaką metodą
wybierzemy metodę głosowania?" ("Rejs").
Genseka można nie lubić, ale jego abstrakcyjne poczucie humoru
wpędza w kompleksy.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,7496413,7496413,SLD_zaczyna_pierwszy_etap_weryfikacji_czlonkow_.html


Temat: Kółko i krzyżyk na drogę
Generalnie wiekrzosc traktuje samochod jakoelement swojego
wizerunku, zewnetrzne znamie zamoznosci.
Ponadto nasza agrsja na drodze ma wykazac nasza dominacje a pewnosc
iz jestesmy bez imienni utrwala nasza bezkarnosci.
Kazde spoleczenstwo mozna wychowac i zachecic do respektowania
ogolno przyjetych zasad.
Czlowiek jak zwierze potrzebuje dyscypliny w postaci kija i
marchewki.
Jestem za tym by udrozniono spiaca skorumpowana szczegolnie policje
drogowa i zaczeto radykalnie egzekwowac jednoznaczne prawo, na
rowni obowiazujace wszystkich.
Prawojazdy dla adaptow winno miec okres probny np 2 lata, warunek
przedluzenia brak wypadkow i znaczacych wykroczen.
Po spowodowaniu wypadku wyniku wykroczenia nalezy zdac egzaminjazdy
i przepisow tak jak za przekroczenie niskiego limitu pnkt karnych.
Kazdy kierowca winien co 10 lat przejsc badania lekarskie wlacznie z
psychofizycznymi i sprawdzenie znajomosci prawa i zasad ruchu
drogowego, a po 60 roku weryfikacja co 5 lat.
Kierowcy od 21 do 65 maja mozliwosc wykonywanie zawodu kierowcy
zawodowego po conajmniej dwu letnim okresie kierowania pojazdami
mech.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,904,99905888,99905888,Kolko_i_krzyzyk_na_droge.html


Temat: Włączajcie kierunkowskazy wczesniej !!!!!!
na rondzie jest denerwujące, gdy ktoś zewnętrznym pasem ma zamiar
jechać dookoła skrzyżowania, podczas gdy pas zewnętrzny służy
wyłącznie do skręcania w prawo lub jazdy prosto!!!!! a na rondzie
można skręcać w lewo ;] jeśli podczas egzaminu na prawojazdy miałeś
rondo, to na pewno instruktor Ci powiedział: na rondzie w lewo :)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,20,68694477,68694477,Wlaczajcie_kierunkowskazy_wczesniej_.html


Temat: Ludzie czy wy umiecie poruszać się po RONDZIE???
> Dla mnie nadal (po ponad 10 latach za kolkiem) jest niezrozumiale, dlaczego
> 3/4 spoleczenstwa laduje sie na zewnetrzny pas, nawet jak chca objechac
> rondo 3 razy dookola... Ot, dziwny kraj :o) ja na zewnetrzny wjezdzam tylko,
> jak skrecam w prawo, badz - na wiekszych skrzyzowaniach - jak zjezdzam 1.
> lub 2. zjazdem. Poprawcie mnie, jesli sie myle.

Jeżdżenie zewnętrznym (prawym) pasem na rondach bez wyznaczonych kierunków dla
poszczególnych pasów ruchu, jest zupełnie naturalnym odruchem u początkujących
kierowców. Na kursie prawajazdy jesteśmy uczeni trzymania się prawego pasa.
Zjechanie bez potrzeby może skończyć się oblaniem egzaminu na prawojazdy.
Ostatnio gdy przed małym rondem instruktor powiedział zawracamy, a ja zjechałem
na wewnętrzny pas, dostałem spory ochrzan i wytłumaczenie, że egzaminator mógłby
mnie za to oblać.

Sytuacja była by zupełnie inna gdyby przed rondami o dwóch pasach ruchu, były
malowane strzałki pokazujące że wewnętrznym zaczynają zawracający/jadący w lewo.
Bez tego wszyscy będziemy jeździli niekulturalnie, ale zgodnie z kodeksem.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,510,27743251,27743251,Ludzie_czy_wy_umiecie_poruszac_sie_po_RONDZIE_.html


Temat: Auto- Jazda na Bemowie - który instruktor?
Wczoraj zdałam egzamin na prawojazdy. To było moje drugie podejście. Łuk
zaliczony śpiewająco właśnie dzięki metodzie Andrzeja "na lusterka", która była
krytykowana wyżej (przy pierwszym podejściu zawiódł mnie sposób "na słupek" - ze
stresu jechałam za szybko i strąciłam zewnętrzny pachołek). Trasy egzaminacyjne
były mi dobrze znane, więc stresu też mniej. No i po prostu: czułam, że potrafię
jeździć, przynajmniej na tyle, żeby zdać ten egzamin. I go zdałam. Moim zdaniem
Auto-Jazda nie jest przereklamowana. Ale ile ludzi, tyle opinii.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,154,89863115,89863115,Auto_Jazda_na_Bemowie_ktory_instruktor_.html


Temat: nie zdałem :(((((((((
no nie bardzo, zgodnie z rozporządzeniem najechanie na pachołek oznacza koniec
egzaminu: część paragrafu 29:
3. Warunkiem przeprowadzenia części praktycznej egzaminu państwowego w ruchu
drogowym jest:
1) panowanie nad pojazdem podczas wykonania zadań na placu manewrowym w
sposób pozwalający stwierdzić, że zachowanie osoby egzaminowanej nie stworzy
zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, z zastrzeżeniem ust. 4 - w
przypadku prawajazdy kategorii B i B1;
2) pozytywna ocena z wykonania określonych w instrukcji egzaminowania zadań
egzaminacyjnych na placu manewrowym - w przypadku prawajazdy pozostałych
kategorii i pozwolenia.
4. Zachowaniem osoby egzaminowanej świadczącym o możliwości stworzenia
zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego jest:
1) bezpośrednie stworzenie zagrożenia dla zdrowia lub życia osób;
2) przejechanie kołem przez linie wyznaczające zewnętrzne krawędzie
stanowisk;
3) najechanie na pachołki lub tyczki.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,154,39720651,39720651,nie_zdalem_.html


Temat: pytanie odnośnie egzaminu
do watashi79
Wczytaj się kolego w rozporządzenie 217 z 2005 roku;

3. Warunkiem przeprowadzenia części praktycznej
egzaminu państwowego w ruchu drogowym jest:
1) panowanie nad pojazdem podczas wykonania zadań
na placu manewrowym w sposób pozwalający
stwierdzić, że zachowanie osoby egzaminowanej
nie stworzy zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu
drogowego, z zastrzeżeniem ust. 4 — w przypadku
prawajazdy kategorii B i B1;

I w tymże ustępie zapisano;

4. Zachowaniem osoby egzaminowanej świadczącym
o możliwości stworzenia zagrożenia dla bezpieczeństwa
ruchu drogowego jest:
1) BEZPOŚREDNIE stworzenie zagrożenia dla zdrowia
lub życia osób;
2) przejechanie kołem przez linie wyznaczające zewnętrzne krawędzie stanowisk;
3) najechanie na pachołki lub tyczki.

Nie każde cofnięcie na wzniesieniu zagraża BEZPOŚREDNIO bezpieczeństwu ruchu...
W innym przypadku to nadinterpretacja.
Powodzenia.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,154,63226871,63226871,pytanie_odnosnie_egzaminu.html


Temat: no, Panowie, nie wiem co zrobić ...
Zgadzam sie z Betty w zupelnosci. Niedawno uczylem (doszkalalem) kolezanke
przed egzaminem. Okazalo sie, ze instruktor uczyl bez sensu - wlasnie ile
obrotow kierownica kiedy wykonac. Najwiekszy problem miala wlasnie z
parkowaniem bocznym. Nauczylem ja "uniwersalnie" - w jakiej odleglosci od
slupka zewnetrznego ma zaczynac manewr, potem "na opony" - czyli ze ma
wyprostowac gdy wewnetrzne tylne kolo przejedzie linie, a gdy zewnetrzne
przekroczy linie, odkrecic do oporu. Po moich probach wjechala poprawnie 9 razy
na 10 prob.
Jezlei uczy osoba z wyobraznia i umiejetnosciami (Betty, to nie aluzja! :))) ),
zdecydowanie warto doszkalac, chocby manewry na placu. Instruktorzy czesto sa
bezmyslnymi cwokami (zobaczcie moj watek bez litosci :) ) i trzeba jak
najszybciej wyplenic zla szkole. I oczywisice po egzaminie z 1000km zrobic ze
swiezo upieczonym wlascicielem (wlascicielka) prawajazdy.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,14718,10632645,10632645,no_Panowie_nie_wiem_co_zrobic_.html


Temat: Prawo jazdy za tydzień? - Nie dziękuję...
Prawojazdy za tydzień? - Nie dziękuję...
"Wielu kursantów nie korzysta z tego, że na egzamin nie trzeba już czekać
miesiącami. Powód? Choć formalnie ukończyli już kurs i złożyli dokument
zaświadczający o tym fakcie, tak naprawdę przed nimi jeszcze kilka lekcji."

Wielu nie korzysta również dlatego, że nie zostali w żaden sposób powiadomieni o
możliwości wcześniejszego odbycia egzaminu praktycznego. Ludzie pokończyli kursy
w połowie sierpnia, mają zdane egzaminy wewnętrzne i zewnętrzny z teorii, a
termin egzaminu z jazdy wyznaczony na połowę listopada. Oczywiście wcześniej
muszą wykupić dodatkowe jazdy, za które trzeba sporo zapłacić.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,67,70069654,70069654,Prawo_jazdy_za_tydzien_Nie_dziekuje_.html


Temat: Prawo jazdy za tydzień? - Nie dziękuję...
realistgirl napisała:

> No sorry ale co WORD obchodiz Twoje prawojazdy? Przy setkach ludzi zapisujacyc
> h
> się kazdego tygodnia na egzamin nie wymagasz chyba, żeby wORD do wszystkich
> dzwonił, co? A samemu zadzwonić i zapytać to nie łaska, w końcu to kursant
> powinien się interesowac SWOIM prawem jazdy.
>
> Polacy w jednym są najlepsi - w ciągłym narzekaniu i szukaniu winnych, nie m to
> jak na wiadomość, że WORD skaraca terminy czekania na egzamin - reagować dalszy
> m
> narzekaniem... terminy za długie - źle, terminy się skracają - też źle, bo nikt
> nie powiadomił, ehhh ludzie w życiu jest naprawdę przyjemniej, jak się próbuje
> doszukiwać czasme dobrych stron, a nie tylko szukać układów, łamania prawa i
> prób oszukiwania Was.
> A z wcześniejszych terminów na pewno skorzystają oblewający, przynajmniej mają
> już wyjeżdzone kursy i mogą przystąpić do egzaminu za tydzień, a nie dwa miesią
> ce:)

Nie moje prawko, bo mam je już od lat. Kiedyś nie było takich problemów.
Egzaminyzewnętrzne zdawało się zaraz po wewnętrznych. A WORD może powiadomić o
możliwości wcześniejszych zapisów na łamach gazet. Wystarczyłaby Wyborcza i
Głos. Takie informacje natychmiast trafiają do wydań internetowych. W tej chwili
kurs prawajazdy kosztuje 1000zł. Później trzeba doliczyć dodatkowe godziny. To
według Ciebie mało??
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,67,70069654,70069654,Prawo_jazdy_za_tydzien_Nie_dziekuje_.html


Temat: prawo jazdy....
1200 zl kurs
50 lekarz
22 egzaminzewnetrzny teoretyczny
112 egz zewn praktyczny.
70 wyrobienie prawajazdy w starostwie albo urzedzie miasta
Tyle przynajmniej. ja zdalem 2 tyg temu i kosztowalo mnie w sumie 1705zł bo jazdy dokupowalem:)

Źródło: topranking.pl/911/prawo,jazdy.php


Temat: Upadlosc konsumencka


| Zgadza się, bo sam tok kształcenia jest bardzo indywidualny.
| Z tym, że  jestem za tym, aby jednak jakiś poziom wymagań był ustalony
| wspólny dla wszystkich uczelni.

Po co?


Na tym polega standaryzacja. Zauważ, że już od III klasy SP masz egzaminy
zewnętrzne. Jeśli każda szkoła miałaby uczyć czego innego (bo w jednej
program układa - według Waszego postulatu - tokarz, w drugiej elektryk, w
trzeciej fizyk czy matematyk) to jak chciałbyś przeprowadzić egzamin
zewnętrzny?


Dlaczego? Matura ma sens, oczywiście nie taka jak obecna. Ja zdawałem
maturę, która była poziomem obecnego licencjatu, a nie wiem, czy nie
magisterium.


haha... Przeciętny licencjat na polonistyce ma ok. 70 stron, a praca
magisterska ok. 100. To powiedz ile w ciągu tych 5h starej matury
wypłodziłeś, że do magisterium się porównujesz :-))


| Zrobiłbym coś na wzór egzaminów na prawo jazdy.  Zerknij na strony
| prometric.com albo vue.com

Nic podobnego. Matura miała i IMHO powinna mieć charakter egzaminu
stwierdzającego, że delikwent opanował sztukę posługiwania się językiem
polskim,


Na etapie szkoły podstawowej tak jest. Matura to trochę więcej niż tylko
posługiwanie się językiem polskim.

podstawowym aparatem matematycznym i logicznym,

A to z kolei poziom klasy III SP, bo tam są podstawowe funkcje matematyczne.

oraz jest oprócz


tego w jakimś innym kierunku na poziomie umożliwiającym posługiwanie się
zdobytą wiedzą. Podkreślę - _posługgiwanie_.


To niezły poziom matury proponujesz... tak circa 12-latek by ją zdał.


| Mozesz sobie do niego podchodzić ile razy chcesz (np. nie cześciej niz
| raz w tygodniu)  aż się znudzisz, braknie ci kasy, lub zdasz.

No i? Może tak być, tylko zakres egzaminu niech będzie taki, jak podałem.


Wtedy będziemy mieli samych 12-letnich geniuszy po maturze.


Źródło: topranking.pl/1228/upadlosc,konsumencka.php





 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  egzamin zewnętrzny na prawo jazdy
Pracownia Artystyczna