Temat: JeÂśli nie KOMANDOR to co ?? Kto zabuduje wnĂżkĂż


-=Elwood=- wrote:
Witam!
Poszukuję jakiejś firmy która zbudowuje wnęki. Chcę wstawić szafę wnękową.
Byłem w salonie Komandora, ale oni za szafę o wymiarach szer: 185cm, wys
250cm, głębokość 60cm, zarządali 2800zł. I to nie z niewiadomo jakimi
wodotryskami...kilka półek, szuflady i wieszaki.
Ktoś z was może ma coś takiego od innej firmy? Prosze o wasze opinie i
ewentualne namiary.
Pozdrawiam i dziekuję za pomoc, bo sprawa dosyć pilna


Sam sobie zabuduj za 1/3 ceny.
Kiedyś w internecie znalazłem program do projektowania szaf, teraz już
nie pamietam nazwy, ale zapewne też znajdziesz.
Potem przyda ci się karta papieru (a najlepiej to Corel) i rozrysuj
sobie dokładnie jakie elementy będą ci potrzebne.

Gotowe ścianki znajdziesz w Castoramie.
Idź z rysunkiem, to ci przytną elegancko na wymiar jak sobie tylko życzysz.

Potem pozostało ci kupić śruby do skręcania też w Castoramie i dzień roboty.

Ja za 700 zł (bez drzwi) złożyłem wnętrze szafy, którą Komandor wycenił
na  2700 jak dobrze pamiętam.
Jedyną rzecz którą kupiłem u Komandora to były drzwi z lustrem, bo tego
w domowym zaciszu nie wykonasz.


Źródło: topranking.pl/1799/jeC2sli,nie,komandor,to,co,kto,zabuduje,wnC3AAkC3AA.php


Temat: projektowanie wnętrz
Uzupełniam cennik: (dotyczy projektów "na odległość")
1. Łazienka 300 zł (wizualizacje, rys. techniczne)
2. Kuchnia 300 zł (wizualizacje, rys. techniczne)
3. Projekt przebudowy ścianek, ogólny plan mieszkania z uwzględnieniem mebli,
szafwnękowych itd. 200 zł (rzut). Zazwyczaj kilka wersji w cenie.
4. Wizualizacja wnętrza 150 zł
Wszelkie porady, objaśnienia w cenie.
Wszelkie inne rysunki i projekty - np. rysunki mebli na zamówienie - cena do
uzgodnienia.
Razem zwalczymy ograniczenie przestrzeni (te kilometry z Krakowa do Warszawy...)
Pozdrawiam i niech wszyscy, którzy jeszcze nie dostali przykładowych projektów
(iza, natanata, kosda, agniecha, etna) nie tracą nadziei - jutro dostaną.
Pozdrawiam!

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,217,3662233,3662233,projektowanie_wnetrz.html


Temat: Garderoba - zabudowa "zrób to sam"
Zadna filozofia. Rysujesz sobie na kartce, jak ta zabudowa ma wygladac, warto
przy tym dostosowac sie np. do wymiaru gotowych szuflad, bo te ciezko zrobic
samemu. Specjalne do garderob i szafwnekowych mozna kupic np. W Lapeyr'ze,
dobrym patentem jest tez kupowanie najtanszych mebli "skladakow" (dostepne
czesto w hipermarketach z promocji) i wykorzystywanie ich w całości albo we
fragmentach (szuflady!) jako czesci zabudowy.

Potem taki rysunek trzeba rozrysowac na poszczegolne elementy, isc z tym do
najblizszego sklepu sprzedajacego plyty meblowe na wymiar (wszystkie
hipermarkety budowlane), zamowic, nastepnego dnia odebrac i po prostu zlozyc do
kupy, a krawedzie wykonczyc "wprasowywaną" żelazkiem tasmą.
Przy odrobinie wprawy w pracach stolarskich to naprawde nietrudne.
Pomysly? Swoją garderobę zrobiłem z resztek drewnianych (!) paneli podłogowych
klejonych "plecami" po siebie i łączonych w płyty.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,217,4581685,4581685,Garderoba_zabudowa_zrob_to_sam_.html


Temat: wawel servive pytanie
Skandal!!!
Rozmawialam wlasnie z panem elektrykiem z naszej budowy (przez tel), w sprawie
dostarczenia osprzetu, a przy okazji wspomnialam o nieszczesnej rozdzielnicy
nad drzwiami - i o tym, ze bedziemy ja przesuwac po odbiorze. A on na to, ze
wtedy stracimy gwarancje na wykonana przez nich instalacje!!! I ze to tylko oni
moga to zrobic, zeby gwarancja byla zachowana! A ile bedzie kosztowac u nich
takie przeniesienie? No pewnie duuuzzzo bo przeciez trzeba rozkuc, przeniesc,
wydluzyc kable no i zatynkowac i pomalowac. To skandal!!! Wcale mi sie to nie
podoba. Wiem, ze moglismy przeciez sprawdzic na rysunku - ale kto przypuszczal,
ze nalezy to zrobic!!! Taka skrzyna tuz nad wejsciem! W dodatku w przedpokoju
sa przewidziane 2 szafywnekowe!!!
Zalamka normalnie.
Pozdrawiam
Malgos
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,106,11652742,11652742,wawel_servive_pytanie.html


Temat: Osiedle Laguna w Wesołej
Pomiar powierzchni
Ależ droga Maju, wczasy wczasami a życie toczy się dalej :-)
Otóż musimy wybadać głębiej temat, gdyż mamy sprzeczne informacje, bo z tego co
wiem to powierzchnia "powykonawcza" jest mierzona tak jak były wymiarowane
rysunki w projekcie wykonawczym, tzn w swietle ścian przed otynkowaniem. W
wielu mieszkaniach może wyjść po wykonaniu pomiarów, średnio nawet 1m2 więcej
niż na etapie projektu wstępnego. Spowodowane jest to przede wszystkim zmianą
(zmniejszeniem) grubości ścianek działowych (poza łazienkami i WC).
Także, jesli coś się dowiesz w tej sprawie to daj znać.
A ponadto kto Ci powiedział, że ja mam 2950 w umowie ??? Ja poszedłem po
bandzie i nie korzystam z żadnych promocji tylko płacę na max tj 3190 za m2
gdyż nie zdążyłem na starą cenę (zabrakło mi 3 tyg), nie kupowałem mieszkania
na targach itp więc na "dzień dobry" byłem w plecy 16tyś :-(((((
Drobiazg, co tam, 4 szafywnękowe + zmywara i okap poszły się.... :-((((
Pozdrawiam

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,106,14848510,14848510,Osiedle_Laguna_w_Wesolej.html


Temat: Dom w Morelach
sabrilla napisał:

> Trochę pokrytykuję. Parter: zdecydowanie za mały pokój dzienny zwłaszcza, że z
> jadalnią.
Moim zdaniem wielkość pokoju dziennego jest proporcjonalna do wielkości domu.
Zwróć też uwagę na kuchnię-nawet na rysunku widać, że zabudowę możesz
> postawić praktycznie tylko na jednej ścianie i to z ograniczeniem liczby
> wiszących szafek (okno).
szafki mozna postawic pod oknem - w kształcie litery L, ale zgadzam się, ze
kuchnia mało ustawna.
Wiatrołap 2,7 m-gdy wchodzi kilka osób będzie się
> ustawiać kolejka. Ta szafa wnękowa, która tam jest narysowana to najwyżej
> wieszaki na kurtki.
Wiatrołap to porazka, a na szafy nie ma innego miejsca.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25,80458826,80458826,Dom_w_Morelach.html


Temat: kuchnie - ale ceny!!!
Moja kuchnia ma rok. Jestem z niej bardzo zadowolona - zapłaciłam 5,5 tys.
Pomieszczenie to 2m na 3m. Na jednej ścianie (2m) mam szafki stojące i wiszące
oraz pod oknem szafki stojące (3m). W tym dwie szafki wiszące rogowe. Oprócz
tego szafkę rogową - słupek od sufitu do podłogi. Zabudowana kuchenka, okap,
zlew, mikrofala. Fronty mam z MDF-u malowanego - MDF to nie jest żaden plastik
jak ktoś tu napisał ! MDF malowany który mam jest bardzo gładki bez żadnych
wyrytych wzorów, o lekko zaokrąglonych kantach (typ tzw. masełko). Na tego typu
frontach nie osiada kuchenny łusty brud, są ogólnie łatwe do utrzymania w
czystości. Korpusy szafek są z płyty imitacji buku. Trzy fronty szklane
matowane. Blat na całą długoś szafek, zlew i płyta gazowa wpuszczana w blat.
Zrobiłam najpierw sama projekt, nie profesjonalny, ale zwykły rysunek jak bym
chciała widzieć moją kuchnie. Na tej prodstawie w firmie zrobili już projekt
normalny i po ok. 4 tygodniach czekania miałam kuchnię gotową. Nie wiem skąd wy
bierzecie takie ceny (10-20 tys)?! W moim mieście MDF ma taką samą cenę jak
drewno, a jest bardziej polecany od drewna. Swoją kuchnię z zrobiłam w jednej z
firm która robi szafywnękowe i głównie to reklamuje jako swój produkt. Drobni
stolarze mój projekt wycenili na taka samą kwotę.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25,1791272,1791272,kuchnie_ale_ceny_.html


Temat: Uwaga! Znowu bede marudzic
Uwaga! Znowu bede marudzic
Byl u mnie pan stolarz i zaproponowal cene 12.000 za: dwie szafywnekowe od
sufitu do podlogi jedna niecale 3 metry,a druga troche ponad 2,5m z drzwiami
na profilach alu mleczne szkło, oraz szafki kuchenne (bez blatów) jedna
wysoka na lodówkę zabudowaną, a reszta sam dół łącznie 5mb. Z tego, co
zrozumialam, to wnętrze tych szaf zawiera zwykłe półki oraz drążki w wybranej
przeze mnie konfiguracji. jeśli chciałabym jakies bajery na przyklad dostępne
w IKEA, to moge kupić, a on mi to wmontuje. Szafki kuchenne są na osprzęcie
BLUM i szuflady (chciałabym praktycznie same szuflady zrobić) z takimi
spowalniaczami zapobiegajacymi trzaskaniu. Jak myślicie, czy ta cena jest OK?

Trochę jestem zakręcona, bo pan jest z polecenia. Podobno robi bardzo OK i
jest niezwykle słowny, oraz punktualny wręcz co do minuty, ale jakoś tak mało
mi zaoferował w sensie doradztwa. Robi tylko taki odręczny rysunek z
wymiarami, a na moje pytania o jakieś dadatkowe bajery na przykład w
wyposażeniu szafek kuchennych deklaruje, że wszystko da się oczywiście
zrobić, tylko że to dość drogie no i ja nie wiem, bo nie wiem właściwie co
jest potrzebne z tych bajerów ((
Nigdy w życiu nie miałam fajnej nowoczesnej kuchni. Nie wiem na co powinnam
zwrócić uwagę, o jakie szczegóły techniczne pytać...
Doradźcie mi proszę - co powinnam koniecznie mieć?? O co go dopytać. Please!!!

Pomyślałam sobie, że może powinnam pójść do IKEA i po prostu kupić jakieś
rzeczy typu półki na buty (podobaja mi się te wysuwane prawidła, a butów mam
w cholerę), jakieś wyposażenia szuflad kuchennych itp., a potem mu to dać i
niech robi te meble tak, żeby pasowało.

Nie wiem co mam robić, a mój małżon narzeka, że niby od pół roku planuje, a
nic w zasadzie nie zaplanowałam. Co ja do cholery miałam zaplanować, skoro
nie wiem jakie możliwości ma fachowiec. Ech.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,43139,55573242,55573242,Uwaga_Znowu_bede_marudzic.html


Temat: czy opłaca się wybudować z firmą?
Wed, 13 Nov 2002 21:19:44 +0100, "vpw" <v@slowicza.orgpisze:


Andrzej ja nie twierdze, ze mialem szczescie. A wrecz go nie mialem.


Eeee tam, miales, miales :-) Może mu troche pomagales, ale miales :-)


Nie jestem z branzy kompletnie


To dokladnie tak jak ja.


ale jak popatrzylem na kilka projektow gotowych
to mi sie wlos na glowie jezyl. Dlatego poprosilem o pomoc architekta.


Kłopot jest inny. Projekt "z gazety" przeważnie wybierasz na podstawie
rysunków rzutów o wymiarach 3 X 3 cm i wizualizacji z jakiegos
"AutoCada" o wymiarach 4 X 4 cm. Słowem: znaczek pocztowy.
Uszczegółowienie takich projektów zmierza oczywiście do zera.
Nie masz w wglądu w faktyczny projekt, bo ten Ci dają dopiero jak
zapłacisz. No i kółko się zamyka: nie możesz ocenić detali projektu,
bo go nie masz, a jak już go masz, to nie możesz go oddać, mimo
błędów. Poczytawszy tę grupę wiem, że nie warto się awanturować
w biurach sprzedaży, bo to nie koncerny samochodowe, które oddają
kasę za usterki.

U mnie, spośród paru błedów, niektóre były do poprawienia na etapie
rozgarniętego majstra (np. odwrócenie kolejności warstw ocieplenia
fundamentów, tak stało na rysunku). Z innymi był problem: wentylacja
z kuchni wchodziła w strop w jednym miejscu, a wychodziła na
poddaszu w kompletnie innym. Tu już była potrzebna moja ingerencja:
dokładamy komin (W mojej sypialni, wrrrr....), przesuwamy wentylację
i wyciąg kuchenny w inne miejsce (absurdalne ergonomicznie),
zatykamy wentylację w ogóle i przebijamy się poziomo przez ścianę,
i parę jeszcze innych. Zdecydowałem się oczywiście na ten komin,
ale cóż innego mógłbym zrobić? Na rysunku w gazecie takie detale
w ogóle narysowane nie były, a kiedy różni znajomi architekci oglądali
projekt, to na to akurat nikt nie zwrócił uwagi. Pozostałe zmiany nie
miały konstrukcyjnego charakteru: zwiększyłem okapy (po popytaniu
architektów, czy i ile można), zatkałem przejście między garażam
a domem (będę łaził, odśnieżał, ale kupiłem tanią, nieocieploną
bramę garażową i nie muszę wydawac kasy na ciepłe drzwi).
Połamałem jedną ze ścian działowych na poddaszu (żeby dwie
szafy wnękowe zrobić). O jednego pustaka obniżyłem okna (były
naprawe zbyt wysokie, co po zwiększeniu okapów dawałoby
kiepski rezultat), też konsultując ze znajomymi architektami.
Chyba tyle zmian zrobiłem "bez projektu".


Ja nie zaplacilbym za cos co ma bledy. Szczegolnie takie widoczne
golym okiem.


Tylko że Ty mialeś projet indywidulany, a ja "gotowca".


Przykro mi
bradzo, ale nie po to jest architekt i konstruktor, aby potem pan majster
stwierdzal: wie pan tak jest w projekcie, ale ta scianke to sie wyrzuci a tu
sie podniesie o trzy pustaczki a daszek to nie musi miec takiego spadku,


Jak napisałem, to były innego typu zmiany, niż wywalanie ścian
nośnych czy zmiana kąta nachylenia dachu. Zresztą każda była
obgadywana najpierw przez wykonawcę, a potem ja sie pytałem
życzliwych architektów.
A przy okazji: mój teść wykłada na Politechnice (geodezję) i ma też
grupy z architetury, uczestniczy w pracach senatu itp. Mówi że
jest przerażony tym, czego się uczą (a raczej nie uczą) przyszli
architekci. Okrojono tak kluczowe przedmioty jak np. matematykę.
Mawia, że z architeltury powoli robi się filia ASP.
Powierzyłys absolwentowi ASP budowę domu?


A autorzy projektow gotowych powinni oddawac pieniadze wszystkim, ktorzy
kupili ich wypociny jesli znajdzie sie w nich bledy. Oni ryzykuja zycie i
zdrowie wielu rodzin a nie jednej jak w przypadku projektu na zamowienie.
Dla mnie taki Archeton lub inny Murator jesli sprzedaje projekty i znajdzie
w nich blad powinien wzywac wszystkich klientow i na swoj koszt poprawiac
usterki.


:-))))


I zdawac by sie moglo, ze takie projekty gotowe sa sprawdzone
wielokrotnie i robione ze szczegolna starannoscia bo w koncu zrobione raz sa
sprzedawane wielokrotnie.


Chyba nie... Sądzę, że projekty gotowe robią studenci w ramach
"wprawek", prac magisterskich, architekci na różne konkursy, do
uzyskiwania stopni, uptawnień itp. Potem, skoro już są, to się je
 "upycha" do wydawnictw, czasami pod kilkoma nazwami do kilku.
Tak się składa, że nie znalazłem nigdzie wybudowanego mojego
projektu. Pytałem się nawet w wydawnictwie, bo chciałem pogadać
z kimś, kto już podobny ma.

A przy okazji natchnęła mnie jedna myśl.
Ale zrobię z niej osobny wątek.


Źródło: topranking.pl/1559/czy,oplaca,sie,wybudowac,z,firma.php


Temat: pootwierajcie okienka piwniczne kotkom
Zawsze, kiedy pojawiają się tego typu wątki, szokuje mnie jedno: potworna
agresja "miłośników zwierząt", mieszających z błotem każdego, kto ośmiela sie
mieć odmienne zdanie.
"Miłosnik zwierząt" wie wszystko najlepiej. Jest specjalistą od przypisywania
współdyskutantom rzeczy, których nie napisali. Ma monopol na miłość do "braci
mniejszych" i zakłada, że inni zwierząt nienawidzą. W dodatku, pewien swej
nieomylności, ma innych za idiotów.

Agresywne "miłosniczki" uprzejmie informuję, że wiem, co to jest toksoplazmoza
i jak sie nią można zarazić. Radzę też doczytać, czym grozi zakażenie w czasie
ciąży. Dodam, że jestem w 8 miesiącu.

Pytanie o zawartość piwnicy po prostu mnie powaliło. Odpowiedź jest krótka -
trzymam tam to, na co nie mam miejsca w domu. Jak większość ludzi. Być może Wy
akurat jesteście za młode, by wiedzieć, do czego służy piwnica. A może nigdy
nie mieszkałyście w bloku? Może macie wielkie domy z mnóstwem garderób,
schowków, szafwnękowych i spiżarni???

Opowiem Wam o swoim doświadczeniu z dzikimi kotami.
Swego czasu pewna "biedna" kotka uznała moją piwnicę za bezpieczne schronienie.
Rozdarła karton i worki foliowe, w których przechowywałam swetry, po czym
okociła się na miękkiej wełnie. Miałam wtedy miękkie serce, pozwoliłam
biedactwu zostać, nawet mleko przynosiłam! Zdrowa i czysta kicia przez ten
krótki czas, kiedy wychowywała młode, narobiła mi w piwnicy niewyobrażalnego
smrodu. Słodkie maleństwa zaś ćwiczyły ząbki na butach i książkach z sąsiednich
kartonów. Z wiadomym skutkiem.
Dodatkową "atrakcję" stanowiło jedno z kociąt, które zdechło i zostało przez
mamusię upchane w kącie.
Być może zniszczone swetry i buty, pogryzione ksiązki, potłuczone słoiki,
trochę smrodu i pcheł to według Was drobiazgi, niewarte nawet wzmianki. Być
może uważacie za czystą przyjemność szorowanie ścian i półek, nieplanowane (a
czasochłonne) przeglądanie wszelkich kartonów, wyrzucenie iluś zasikanych
rysunków i pogryzionych skórzanych butów.
Mi to jakoś do gustu nie przypadło. Zwłaszcza, że w ślad za kotkami do piwnicy
zaczęła mi włazić okoliczna dzieciarnia. Okno starannie zabiłam gwoździami.
Nie lubię niezapowiedzianych odwiedzin, zarówno ze strony zwierząt, jak i
ludzi. Ponadto mieszkam bezpośrednio nad tą (nieogrzewaną) piwnicą.

Post zrobił sie nieco przydługi, a przecież rzecz sprowadza się do tego, że mam
prawo nie życzyć sobie żadnych zwierząt w MOJEJ piwnicy. I nieważne, co w niej
trzymam, z jakich przyczyn i jak długo. I mam też prawo napisać, że sobie tego
nie życzę. A wasze reakcje na mój post... No cóż, po prostu nie będę ich
komentować.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,67,33927107,33927107,pootwierajcie_okienka_piwniczne_kotkom.html





 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Rysunki szaf wnękowych
Pracownia Artystyczna